SITOWIE – Warsztaty “Dobre Sobie” w 2016 roku w dalszym ciągu szukają inspiracji w związkach BOTANIKI z MATEMATYKĄ

Czy wszystko co nie jest zerem, w jakimś swoim aspekcie, dąży do nieskończoności? Wyglądałoby wtedy że nieskończoność jest naszym ogólnym przeznaczeniem, ale co wtedy z jednością/jednostką? Może ona nie ma przeznaczenia, jest wolna?

Taki LOS

może budzić skrajne uczucia. Przeciąg loterii wachluje nimi zapamiętale od zwątpienia do euforii. Kiedy jednak losem zdaje się rządzić determinizm to przybiera on imię przeznaczenia i nabiera pewności. Się wie. Ale cóż z tego kiedy zaraz będzie to powodować rozdarcie między oddaniem się ufnemu oczekiwaniu a gorączkową ucieczką przed nieuchronną nudą.

Liczba atrakcyjnych egzotycznych destynacji jest ogromna i nawet w obliczu pojawiających się niepewności i zagrożeń trudno liczyć na to, że wiele osób zechce z nich zrezygnować i podążyć na wakacje z nami w jednym kierunku. W dodatku do jakiejś opuszczonej wiejskiej szkoły, miejsca z pozoru nieskończenie mniej atrakcyjnego od wszystkich dotychczasowych. Do miejsca które wybiera się na dobre.

Jak konstruujemy nasz świat? Jak ustalamy reguły? Gdzie chcemy widzieć pewność a gdzie z zadowoleniem powitamy niespodzianki? Jaki użytek zrobimy z rozwiązań stuprocentowo zapobiegających wystąpieniu niepożądanych przypadków, sprowadzających szanse ich zaistnienia do zera? Do czego wykorzystamy szansę wystąpienia zdarzeń graniczącą z pewnością? Co też przyjdzie z odwagi jaka popchnie nas nieraz ku akceptacji wysokiego stopnia niepewności zaistnienia sytuacji pożądanej? Probabilistyka w praktyce nie sprowadza się tylko do elementarnych dwóch wartości, czerni i bieli czy wyrzucenia orła lub reszki. W naszym życiu, pracy, ma z pewnością wiele odcieni. To podobnie jak nasze odczucia, wobec zdarzeń w których bierze udział mniej lub bardziej sprzyjający przypadek, są one odpowiednio zniuansowane, jak malarskie gesty.

Dlaczego utarło się że to właśnie rzadkim zdarzeniom przypisujemy występowanie szczęścia? Nieliczni znalazcy czterolistnej koniczyny uchodzą za osoby, którym los ma sprzyjać. Czy nie dałoby się choćby przez chwilę, poprawić tego bilansu częstości wydarzeń radosnych w naszym życiu? Choćby przez przyjęcie bardziej pospolitych faktów, jako sygnatur/zwiastunów farta? Niektórzy już próbują. Składają sobie życzenia pod jemiołą. Te rodzime epifity rozpowszechnione są jak chwasty i na przydrożnych drzewach Powiśla znajdziemy ich bez liku. A może kwanty radości prowadzące do cichych stanów euforycznych liczyć przyspieszonym rytmem oddechów, zwielokrotnionych w grupie, w czasie jazdy rowerem. Też będzie ich co nie miara. Ziela koniczyny, produkującej dla nas tlen, jest na szczęście jeszcze więcej i nieprzypadkowo je tutaj przywołujemy. Na Dobrskiej Skarpie górującej nad Lubelskim Powiślem rosną kserotermiczne/ciepłolubne murawy, których rośliny mogą nas w tym sezonie ponownie skusić do śledzenia nieoczywistych związków Botaniki z Matematyką.

Szukaliśmy już inspiracji w matematycznych wzorcach wiązanych z poufnością, zaufaniem i zdobywaniem zaufania. Tego lata weźmiemy pod lupę probabilistykę i przypadkowe fluktuacje w zasadzie nieodróżnialne od ślepego losu czyli po polsku przeznaczenia.

W lipcu 2016 Fundacja NA DOBRE kontynuuje cykl artystycznych Warsztatów Dobre Sobie, inspirowanych BOTANIKĄ i MATEMATYKĄ. Jako że nasze działania realizują strategię łączenia środowisk w jakiś sposób izolowanych, staramy się poprzez organizację projektów artystyczno-społecznych docierać w odległe miejsca z oryginalnymi manifestacjami kultury wysokiej. Plener odbywa się tym razem pod roboczym tytułem SITOWIE.

Czas: druga edycja, sezon letni, lipiec 2016.
Miejsce, lokalizacja: Żmijowiska, Powiśle Lubelskie, nieopodal słowiańskiego grodziska eksplorowanego przez archeologów, plenerowego oddziału Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym, siedziby Muzeum Dawnych Słowian.

Więcej informacji wiadomo, na: http://dobrewarsztaty.pl/

Komentarze:

comments