Tak to teraz wygląda…

Zima jest pewnie wszędzie podobna. Śnieg, błoto, zimno… Nam zdecydowanie bardziej pasuje zima na Powiślu niż w mieście.

 

Na Chmielniki patrzymy z nieustającym sentymentem, nadzieją i odrobiną niepokoju o ich przyszłość. Co z tego wyrośnie? Na razie ziemia odpoczywa po wiosennych, ciężkich przejściach. Zastanawiamy się, czy tego odpoczynku jej wystarczy i czy “wspomnienia”, które tu zostały nie wpłyną zbytnio na przyszłość. Chcemy to sprawdzić w kolejnych projektach.

 

Źródła zasypane śniegiem. Ale i tak mamy z czego czerpać inspiracje. Czy starczy energii by roztopić śniegi… wierzymy, że tak. Korzenie nam jeszcze nie przemarzły.

Droga wydaje się nieco zaśnieżona, ale to wąwóz. Idzie się prosto i nawet jeśli jest pod górkę, to wiadomo w którą stronę. I w tym przypadku mamy pewność, że na końcu jest Dobre. Chcecie sprawdzić razem z nami?

Foto: R. Szambelan
Tekst: M. Bargielski

 

Czy zimą można tylko wspominać?

Na przełomie listopada i grudnia spotykaliśmy się na podsumowującym mijający rok posiedzeniu Rady Fundacji. Tym razem odstąpiliśmy od tej tradycji. Spotkanie sprawozdawcze przesuwamy na koniec stycznia. Chcemy dać nam wszystkim czas na spokojne przemyślenia dotyczące tego, co wydarzyło się (i jeszcze wydarzy) w 2010 r. Będzie to też chwila na układanie planów na przyszłość: tę bliską i nieco odleglejszą.

Jednym z wydarzeń mijającego roku, było zaangażowanie Fundacji we współpracę z Centrum Nauki KOPERNIK. Nasze stoisko, łączące sztukę z nauką znalazło się na XIV Pikniku Naukowym. Potwierdzają to nie tylko nasze wspomnienia, ale też dyplom, który otrzymaliśmy w ostatnich dniach. Kolejny Piknik już za sześć miesięcy. Warto o tym pamiętać, puszczając wodze fantazji i przeglądając pomysły rodzące się zimowymi wieczorami. Może któryś z nich stanie się częścią programu kolejnych przedsięwzięć Fundacji, takich jak stoisko na Pikniku Naukowym?
Tekst: M. Bargielski

Wiosna już

Kolejna pora roku rozpoczęta! Wraz z nią następna odsłona naszego biuletynu. Ponieważ zimowy sen przerwany był intensywnymi działaniami terenowymi, Fundacja pozwoliła sobie na wioSENNĄ drzemkę. W tym czasie goniliśmy za nowymi ideami na konferencji: Zielone Inicjatywy Gospodarcze, która odbyła się w Krakowie (szczegóły). Czasu zajmuje nam również przygotowanie sprawozdań, które przedstawimy Sądowi Rejestrowemu, Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Urzędowi Skarbowemu – instytucjom weryfikującym poprawność i przejrzystość działalności naszej organizacji. Do końca zbliża się również I Kadencja Zarządu Fundacji. Wiąże się z koniecznością przeprowadzenia przez Radę Fundacji procedury wyboru Zarządu II Kadencji. Czas goni, roboty huk….do dzieła.
M. Bargielski

Tradycyjnie przypominamy również poprzednią edycję biuletynu.

Centrum popularyzacji nauki NA DOBRE

3 i 4 grudnia, Rafał Szambelan zaprezentował działalność Fundacji na konferencji “Interakcja-Integracja” zorganizowanej przez Centrum Nauki Kopernik w Warszawie.
Zaprezentował koncepcję interaktywnej, mobilnej wystawy koncentrującej się wokół trzech zagadnień:
HISTORIA NA DOBRE – nie chodziło wyłącznie o historię Fundacji (choć i ta pojawiała się w prezentacji)
MUZYKA NA DOBRE – jak wiadomo w muzyce tkwimy nawet bardziej niż na dobre.
CHEMIA NA DOBRE – zaprezentowana została zarówno chemia między ludźmi ale też innego typu związki.
Wokół tych trzech, bardzo szeroko rozumianych haseł koncentrować będą się nasze wysiłki w nadchodzącym roku. Jest to również spójne z tym, o czym dyskutowano na ostatnim posiedzeniu Rady Fundacji. Zdjęcia i oficjalne materiały dostępne są tutaj

Zima

Pomimo zbliżającej się zimy, nie szykujemy się do snu.
Trwają posezonowe porządki w fundacyjnej administracji. Jasnym płomieniem (jak na polach Powiśla Lubelskiego) rozbłyskują nowe idee i pomysły na kolejne projekty. Ten ogień oświetla też inicjatywy, które wydawały się dotychczas odsunięte na dalszy plan. Pojawiają się na naszym horyzoncie kolejne inspiracje i źródła wiedzy. Wychodzi NA DOBRE.

Pracujemy też nad pokazaniem na zewnątrz tej twórczości. Niech jesienno-zimowa odsłona naszej strony będzie tego najlepszym przykładem.
M.Bargielski

IDEA FUNDACJI

Poniżej przypominamy tekst Rafała Szambelana prezentujący Ideę Fundacji:

NA DOBRE to grupa amatorów sztuki, artystów, sympatyków
pracowni plastycznych, od kilkunastu lat związana z działalnością warszawskich i mazowieckich ośrodków kultury.
Od roku 2008 mamy zarejestrowaną w Krajowym Rejestrze Sądowym własną Fundację NA DOBRE. Sformalizowanie naszego przedsięwzięcia umożliwia oficjalną współpracę z instytucjami kultury, samorządem lokalnym i innymi partnerami. Zarząd i Rada Fundacji skupiają ludzi zorientowanych na uczestnictwo w życiu publicznym i poszukujących pola do organizacji takich działań. Mimo że większość osób z Zarządu i Rady Fundacji mieszka w Warszawie to lokalizacja siedziby organizacji w Woj. Lubelskim nie jest przypadkowa.
Zakładamy, że poprzez współdziałanie ludzi z miasta z mieszkańcami odległych gmin uda się w dyskretny, lecz znaczący sposób rozwijać wzajemne zrozumienie i poprawiać jakość życia w każdym z tych miejsc.
Wybraliśmy teren na którym nasze działania kulturalno-społeczne mają charakter pionierski, a większość mieszkających tam ludzi w osobistych kontaktach wydaje się serdeczna i skora do aktywizacji
współpracy. Ufamy że niebawem wyłonią się spośród nich koordynatorzy wspólnych projektów. Razem z nimi stworzymy wtedy zupełnie nową ofertę kulturalną w obiecującym otoczeniu, które takiego działania potrzebuje. Realizacje naszych projektów społeczno-artystycznych mają genezę i charakter kulturalny, a powstają w ścisłym odniesieniu do konkretnego środowiska. Muszą dopasowywać się one zarówno do oczekiwań lokalnych społeczności jak i wyobrażeń przyjezdnych o atrakcyjności takich przedsięwzięć.

Tak jak idea Fundacji rodziła się z fascynacji miejscem, tak fascynacja pięknem i dobrem zaprowadziła nas na malowniczą krawędź wyżyny Lubelsko-Bełżyckiej. To tu, u podnóża wysokiej wapienno – lessowej skarpy przycupnęła wieś zwana onegdaj Kawęka, która podobno w interesujących okolicznościach zmieniła potem nazwę na Dobre. Perspektywa Powiśla Lubelskiego oglądana z wyniesionego ponad równinę punktu widokowego jawi się tam jako kraina ludzi mozolnie przekształcających pejzaż w sposób fascynujący na_prawdę.

chmiel-08_